sobota, 18 czerwca 2016

Ural 44202 1:43 Aist

Niegdyś radziecki, dziś rosyjski producent samochodów UralAZ, znany jest w Polsce głównie za sprawą modelu 375, który w czasach Peerelu dość szeroko używany był w Ludowym Wojsku Polskim. Nie ma w tym nic dziwnego, bo od końca lat siedemdziesiątych była to podstawowa ciężarówka wojsk radzieckich. Siłą rzeczy bratnie narody wyposażane były w tego typu pojazdy. Geneza zakładów UralAZ sięga czasów wojennych.



Oficjalnie za początek ich działalności przyjmuje się 1941 rok, kiedy to z obawy przed zniszczeniem ewakuowano moskiewskie Zakłady Im. Józefa Stalina. Docelowo umieszczono je daleko od linii działań wojennych, w mieście Miass w obwodzie czelabińskim niedaleko Uralu. Początkowy profil produkcji obejmujący silniki i podzespoły samochodowe rozszerzono w 1943 roku o montaż całych pojazdów. Przez blisko osiemdziesiąt lat profilowanej produkcji, firma wyspecjalizowała się głównie w ciężkich samochodach ciężarowych, których głównym odbiorcą była oczywiście armia. Mimo wielu zawirowań na rynkach, zakłady UralAZ należące od 2005 do grupy GAZ, poradziły sobie całkiem nieźle rozszerzając profil o ciężarówki do zastosowań cywilnych, czego doskonały przykładem jest seria nowoczesnych, ciężkich pojazdów Ural Next. Dzisiaj chciałbym Wam jednak nieco starszy, aczkolwiek nadal produkowany model Ural 44202. Szczerze mówiąc enigmatyczne oznaczenia rosyjskich samochodów zawsze mnie zastanawiały, jednak w przypadku tego pojazdu, 44202 oznacza po prostu ciągnik siodłowy na bazie modelu 4320. Dlaczego? Nie wiem. W każdym razie model, który oglądać możecie na poniższych zdjęciach to oczywiście produkt rosyjskiej Aist (Avtoistoriya) będącej nieco tańszym odpowiednikiem Start Scale Models. Nazwy obu tych wytwórni pojawiały się już na łamach mojego bloga, więc nie powinny być Wam obce. Jaki jest sam model? Cóż, przyznam szczerze, że mimo doskonałego odwzorowania zrobił na mnie nieco gorsze wrażenie, niż pokazywane niedawno KrAZy. Samochodzik wspaniale wprost odwzorowane ma podwozie (wykonane jest z metalu) oraz elementy jezdne. Genialne prezentują się opony z głębokim, terenowym bieżnikiem, realistyczne reflektory tylne oraz siodło. Ładnie odwzorowano wnętrze wozu, w którym podziwiać możemy świetną tablicę wskaźników. Podobają mi się także detale dobrze odwzorowanej szoferki. Niestety to ona właśnie psuje cały efekt, ponieważ najzwyczajniej w świecie zalana jest zbyt grubą warstwą farby. Niemalże zniknęły pod nią linie podziału blach i jakże charakterystyczne dla Urala „pioruny” na drzwiach. Najgorzej jest w przedniej partii pojazdu, co z resztą doskonale widać na zdjęciach. Nie byłbym szczery, gdybym powiedział, że model mnie zawiódł. Czuję jednak drobny niedosyt, bo modelik naprawdę miałby szansę stać się moim kolejnym osobistym hitem. Zapraszam serdecznie do galerii i samodzielnej oceny mojego Urala 44202.











12 komentarzy:

  1. Kolejny świetny samochód ciężarowy. Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Damian;) jest na czym zawiesić oko;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Witaj Szymonie!

    Jest to jeden z nielicznych modeli, którego uwagę bardziej zwraca tylna, a nie przednia część :) Bardzo ładnie odwzorowane tylne lampy, siodło, koło zapasowe... Kapitalnie to wygląda ;)

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam Piotrze. Z tyłu model jest zdecydowanie bardziej atrakcyjny niż z przodu;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Cóż, nie mogę dyskutować z właścicielem takiej wielkiej kolekcji, ale ... widzę śruby oświetlenie w drzwiach . :P
    Teraz poważnie, saldo końcowe modelu jest od średniej. To genialny piękny pomarańczowy napędza moją uwagę na filtr wlotu powietrza, optyki oraz Chasis; wszystkie one są wspaniałe szczegóły.
    Tumbnail w moim blogu przeprowadza mnie tutaj z nosa, a ja nie byliśmy rozczarowani.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Pablo, kolekcja wcale nie jest taka wielka jak się wydaje. Masz absolutną rację mówiąc, że wszystkie te szczegóły przykuwają wzrok. Są bardzo atrakcyjne ale za gruba farba naprawdę dużo odbiera w efekcie końcowym. Cieszę się, że odwiedzasz mojego bloga;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. A mí me encantó el modelo, yo paso por alto un poco el problema con la pintura. Se ve "brutal"! Y nada conocido por estos lugares. Te felicito por él, amigo.

    Saludos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Hola amigo ! En la compra de un modelo a una distancia no siempre puede predecir sus inconvenientes . AIST Nunca he fallado , por lo que el caso esperado del modelo ideal . Bueno, me pinte un poco decepcionado, pero creo que es un buen modelo. Gracias por su visita y comentario ti.

      Saludos!

      Usuń
  5. Witam
    Urala kupiłem kiedyś na giełdzie w wersji wojskowej zanim jeszcze ukazał się KaP. (chyba w 2005 roku).
    Model wart zakupu.
    Dziękuję serdecznie za komentarz w mojej księdze gości.
    Mam też pytanie: Ile kosztował Jelcz PR100 w akcji na forum. Od lutego intensywnie opiekuję się chorą mamą i nie miałem czasu śledzić tego co działo się
    pozdrawiam Artemis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Pawle;) Ja dotychczas posiadam jednego Urala ale z pewnością znajdzie się miejsce dla modelu 375. Akcja forumowa jak już wiesz nie była tania, ale Jelcz wart jest swojej ceny. Również dziękuję Ci za komentarz i wizytę.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. TRemendo y espectacular Ural, me encanta el color marrón; el problema con la pintura pasa a ser algo menor ante semejante y bella miniatura.
    Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Bienvenido Juanh ! Me alegro de que el modelo que cayó como él. También me gusta. Es una lástima , sin embargo, que la pintura es demasiado gruesa , bueno, pero a veces esto sucede .

      Saludos!

      Usuń