wtorek, 16 maja 2017

Zastava 1100 1:43 DeA/IST Models

Na wstępie proszę o wybaczenie w związku z dość długim milczeniem. Trochę się u mnie w ciągu ostatniego miesiąca wydarzyło i pozmieniało. Zaliczyłem również krótki urlop, po którym z nową energią spieszę prezentować Wam kolejne modele w zbiorach Muzeum 1:43. Niebawem również opowiem Wam o małej reorganizacji w mojej kolekcji, której wynikiem jest dość pokaźna jej redukcja. Nim jednak to nastąpi chciałbym zaprezentować Wam jeszcze jeden modelik z starszej puli.


      Pokazywałem już model Zastavy 1100 przy okazji prezentacji autka z serii Kultowych Aut Peerelu. Poprzedni modelik był czerwony i prezentował się całkiem nieźle, jak na wydawnictwo gazetowego formatu. Dzisiaj chciałbym abyście rzucili okiem na autko, które ukazało się w bliźniaczej serii, tego samego wydawnictwa, a mianowicie Złotej Kolekcji Peerelu. Na szczęście dla kolekcjonerów obie kolekcję zakończyły się już jakiś czas temu. Zastava 1100 DeAgostini vol. 2, różni się od swojej poprzedniczki kolorem oraz tylnymi reflektorami. O ile w pierwszym wydaniu mieliśmy do czynienia z plastikowymi, wciskanymi kloszami, tak teraz zastąpiono je nieprzezroczystymi kawałkami plastiku. Szczerze mówiąc obie wersje mi się nie podobają. Znacznie lepiej prezentuje się to w gablotkowej wersji IST Models, ale powód, dla którego nie mam jej w mojej kolekcji zaczyna być oczywisty. Generalnie poziom w obu modelach z serii gazetowej jest podobny. Obydwa nie posiadają barwionego wnętrza, ale model prezentowany dzisiaj zdecydowanie odstaje pod względem czystości montażu, co objawia się drobnymi plamami czarnego lakieru zwłaszcza w przedniej części modelu. No cóż, to tylko gazeciak, więc można się tego spodziewać. Zapraszam zatem do galerii. 










13 komentarzy:

  1. Witaj Szymonie!

    Modelik na poziomie typowym dla gazetówek. Szału nie ma, ale tragedii też ;) Ot przeciętniak ;)

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, jak mówisz Piotrze. Najbardziej podobają mi się w nim felgi;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  2. Piękny i zabytkowy Fiat 128 mieliśmy w naszym kraju! Szymon, ten samochód był ikoną w Argentynie i wygrał wiele wyścigów mistrzostw w kategorii Turystyki.
    Tylko tył samochodu różni się od wersji mojego kraju.
    Przytulić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Juanh, w Polsce z kolei 128 było niezbyt popularne. Mieliśmy jugosłowiańską Zastavę 1100, która nam go zastępowała;) Ja bardzo miło wspominam ten samochód, bo było to pierwsze auto mojego taty;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  3. Nic dziwnego, że to Zastava miało taką długą karierę. Tutaj w tym miejscu kuzyn 128 był cenionym samochodem.
    Ten kolor ma przewagę nad czerwonym, że możemy lepiej docenić czerwone i bursztynowe światła.
    Chociaż nie jestem pewny, czy to mój pomysł, ale widzę tylny pociąg nieco niższy ...

    Czekamy, aby wiedzieć, co to jest "gotowanie" w swojej kolekcji. :)

    Pozdrowienia, mój przyjacielu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Pablo, ten kolor jest ciekawszy. Tak, masz rację, samochodzik wydaje się lekko obciążony z tyłu. Kto wie co wozi w bagażniku;)
      Już niebawem zobaczysz kilka ciekawych nowości, które z pewnością ukierunkują moją kolekcję na nowe tory;)

      Pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń
  4. Witaj Szymku! Jak dla mnie proporcje tego modeliku można o tyłek potłuc;-) Ta Zastava po prostu tak nie wglądała! A troche tego na ulicy się przewijało. Taki Golf bloku wschodniego;-) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sentyment do Zastavy, niemal pamiętam specyficzny dźwięk silnika tego autka. W pamięci zapadło mi też to, że w środku było niesamowicie cicho w porównaniu z dużym Fiatem czy nawet Polonezem.
      Co do proporcji, hm... no może jest ciut koślawa, ale chyba nie jest aż taka zła, zawsze przecież mogło być gorzej:)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  5. W tym samochodzie dziwi mnie połączenie linii nadwozia i rozstawu osi. Wygląda to dość nietypowo. Modelik, jak przystało na KAP, "zupy nie urywa", ale w tłumie z innymi modelami na pewno prezentuje się dobrze ;)

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest najgorszy, ale... cóż mam już uprzedzenia do modeli KAP, ZK i im podobnych:)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  6. Tak jak było powiedziane, modelik raczej przeciętny. Kolor ciekawy, ale osobiście trudno mi stwierdzić który bardziej mi odpowiada. Twoja przerwa w prowadzeniu bloga, to nic w porównaniu do mojej xD Jestem ciekawy nowego profilu kolekcji – ujawnisz go, czy będziemy musieli zgadywać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka wpisów wszystko będzie jasne;) co do przerwy - masz rację;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  7. Hola, yo tengo también un FIAT 128 pero de los Carabinieri. Estos modelos no fueron nunca vendidos en España, pero tuvimos otros de SEAT algo mayores y del mismo estilo (SEAT 1430 o 124).

    La miniatura está muy bien y me gustó mucho su aspecto, solamente se me hace un poco rara la trasera.

    Saludos!

    OdpowiedzUsuń